czwartek, 28 kwietnia 2011

Niemcy chcą NAM zabrać Śląsk!!

W artykule zamieszczonym w Naszym Dzienniku prof. Mieczysław Ryba z KUL straszy RAŚ-em i utratą polskości. Choć sam przyznaje, że Górny Śląsk nie graniczy z Niemcami, wyraża obawę, że RAŚ przyłączy NASZ Śląsk do Niemiec.
Pobożny socjalizm uwielbia silne, scentralizowane państwo - takie wielkie, na miarę narodu. Polska ma być ogromna, "od morza aż do Tatr". A autonomia? Podatki płacone nie do Warszawy tylko do Katowic?  - dla pobożnego socjalisty to kwestia trzecio-, czwartorzędna. Ważniejsza jest polityka historyczna, poczucie jedności narodu, Smoleńsk, tożsamość narodowa, racja stanu, polskość, Piastowie itd. itp.
Prof. Ryba, tak jak wszyscy prawicowi krytycy autonomii Śląska, nie rozumieją w ogóle, że niemal wszystkie zamożne kraje Zachodu Europy mają w swej strukturze daleko posuniętą autonomię regionów (pisałem o tym w Najwyższym Czasie!) i to m.in. właśnie ta struktura sprawia, że kraje te nie zostały pochłonięte jeszcze przez smoka socjalizmu oraz że są zamożniejsze od Polski, która wszystkie pieniądze musi przepuścić przez warszawski urzędniczy młyn.

Prof. Ryba obawia się, że na regionalizacji Polski zależy Unii Europejskiej, która mogłaby wówczas sprawować bezpośrednią kontrolę nad Europę z pominięciem państw narodowych. Nie widzi jednak, że w przypadku Ślązaków i Kaszubów to właśnie on jest dla nich Unią Europejską, która chce im narzucać co mają zrobić ze swoim losem.

Kwestia autonomizacji regionów w Polsce pokazuje wyraźnie, że w tym obszarze prawica jest zdecydowanie bardziej socjalistyczna i państwowa od lewicy, która (Bogu chwała) z sympatią odnosi się do działań mających na celu osłabienie państwa. Właśnie w takich momentach Michniki i inne lewicowe potwory wyraźnie górują nad bogobojnymi państwowcami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zaakceptowane zostaną wszystkie komentarze:
1) bez przekleństw,
2) nie obrażające nikogo.