niedziela, 4 grudnia 2011

JKM heretykiem

Zazwyczaj zwykło się uważać, ze herezje w Kościele to specjalność lewicy. Z grona lewicowców wyszły już niezliczone zastępy modernistów, którzy chcieli w specyficzny sposób "pogodzić" religię z naukami przyrodniczymi albo stworzyć jedną, wspólną religię dla całej ludzkości opartą na wrażliwości wobec bliźniego.
Ale po prawej stronie sceny politycznej herezji również nie brakuje. W 90% przypadków prawicowa herezja polega na uzasadnieniu istnienia państwa twierdzeniem, że władza pochodzi od Boga, ale czasami zdarzają się też inne herezje. Ot, na przykład, Janusz Korwin Mikke twierdzi, że jest deistą i nie potrzebuje się modlić.
Uzasadnienie tej tezy jest niezwykle karkołomne i polega przede wszystkim na odwołaniu się do sławetnej cybernetyki i Wielkiego Wybuchu. Bóg miał rzekomo wbudować w świat skomplikowane programy regulujące wszystkie zjawiska i udać się na drzemkę aż do czasów Sądu Ostatecznego.
Rozważania te świadczą o wyjątkowo skąpej wiedzy autora z dziedziny filozofii. Gdyby JKM zadał sobie trud zaznajomienia się z tradycyjną nauką katolicką św. Tomasza z Akwinu, być może dowiedziałby się, że Bóg nieustannie utrzymuje wszystkie byty w istnieniu, gdyż jest tego istnienia źródłem. Gdyby udał się na "drzemkę" i przestał w świat ingerować, świat przestałby istnieć, gdyż skutek znika jeśli usunąć przyczynę.
Ale cóż ja będę pouczał JKM-a, naszego prawicowego polihistora, który zna się na wszystkim i bez wątpienia ma rację, bo reszta to idioci...

PS. Jeżeli ktoś jest współparafianinem JKM-a, proponuję poradzić proboszczowi, aby odbył ze swą "owieczką" duszpasterską rozmowę.

2 komentarze:

  1. Ojtam, ojtam, Panie Jakubie. Optymista z Pana. A co, jeśli x. proboszcz nauki pobierał w "kościele otwartym", który Akwinatę ceni niespecjalnie?

    OdpowiedzUsuń
  2. To za płotem kościoła w Józefowie jest placówka "kościoła zamkniętego", która bardzo ceni Akwinatę...
    http://www.akwinata.edu.pl/

    OdpowiedzUsuń

Zaakceptowane zostaną wszystkie komentarze:
1) bez przekleństw,
2) nie obrażające nikogo.