wtorek, 3 stycznia 2012

Argument "ad Hitlerum", czyli JKM-a cichy podziw dla ojca nazizmu

JKM jaki jest, każdy widzi. Każdy, kto go słyszał wie, że jego ulubiony argument to ten, że "nawet za Hitlera". JKM uwielbia stosować ten argument szczególnie w wiodących mediach albo tuż przed wyborami. Postanowiłem stworzyć subiektywny THE BEST OF "ad Hitlerum". Oto on:

Jesteśmy niewolnikami we własnym kraju. Za tego łajdaka Hitlera podatki były trzykrotnie niższe niż obecnie. Hitler wyzyskiwał Polaków trzy razy mniej niż Kwaśniewski.
wp.pl  2005-10-04


Nawet za Hitlera czy Stalina, góral mógł sobie robić oscypki, jakie chciał, a dzisiaj stoi nad nim urzędnik unijny.
Zbliżenie, Radio TOK FM, 17 stycznia 2006


Jesteśmy krajem znacznie bardziej faszystowskim, niż Niemcy hitlerowskie. Z całą pewnością. Obiektywnie – z całą pewnością. Za Hitlera, wolno mi było jeździć samochodem bez pasów.
wikipedia.pl


Agencje doniosły, że amerykańscy naukowcy przeprowadzili badania, z których wynika, że odwrócić skutki GLOBCIa - i to na wiele lat - mogłaby (trzymajcie mnie Państwo!) "regionalna wojna atomowa". Według nich wykorzystanie 0,03% obecnego arsenału atomowego na świecie wyzwoliłoby do atmosfery ziemskiej około 5 mln ton czarnego węgla, co skutkowałoby globalnym oziębieniem klimatu.
Przy takich pomysłach Adolf Hitler wydaje się miłą alternatywą...
korwin-mikke.blog.onet.pl, 28 lutego 2011

- 90 proc. ustawodawstwa Unii Europejskiej zostało żywcem wzięte z programu NSDAP, partii Adolfa Hitlera
http://www.strefabiznesu.pomorska.pl/  10 grudnia 2010

Ludzi często zarzucają mi, że ja nic, tylko o Hitlerze…
nczas.home.pl
14 luty 2009

Ale nawet za Hitlera i Stalina człowiekowi nie groziło więzienie za danie klapsa własnemu dziecku!!!
korwin-mikke.blog.onet.pl 28 września 2011


Ktoś mógłby powiedzieć, że JKM jest już osobą starszą i powtarza ten sam argument właśnie z tego powodu, ale to chyba nie jest całkowita prawda.
Otóż JKM co jakiś czas daje świadectwo tego, iż Hitler wcale taki zły nie był. Przecież był dyktatorem, dokładnie takim samym jakim chciałby zostać JKM.
Zacznijmy od tego, iż Korwin-Mikke przekonywał już nieraz, że Hitler tak naprawdę o Holocauście nic nie wiedział, a Żydów mordował Himmler i spółka ( http://korwin-mikke.pl/blog/wpis/jeszcze_o_adolfie_hitlerze/781)
Poza tym, JKM przekonuje, że II RP powinna była sprzymierzyć się z Hitlerem oraz że Hitler tak naprawdę chciał przejść na pozycje konserwatywne, tylko jakoś tak nie wyszło.
Babka Korwina miała mu kiedyś powiedzieć pod koniec lat 70 -tych: "Juraś, toż za HITLERA było w Polsce lepiej, żeby tak ino ludzi nie marnował", a dziadek wspominał z rozrzewnieniem, że na przymusowych robotach w Niemczech było mu lepiej niż w Polsce. 
Cóż, może ten Hitler w rodzinie Korwin-Mikke jakoś w genach siedzi?



6 komentarzy:

  1. Wydaje mi się oczywiste, że JKM stosuje Hitlera dla kontrastu. Powszechnie wiadomo że wtedy było bardzo źle. JKM mówi: teraz jest pod wieloma względami gorzej. I rzeczywiście to prawda, takiego interwencjonizmu gospodarczego jak dzisiaj wówczas nie było.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje mi się, że nie tylko dla kontrastu. Powtarzam: JKM chciałby być dyktatorem, więc musi pokazać, że Hitler jako dyktator nie był zły, tylko Himmler zabijał Żydów.
    A co się tyczy interwencjonizmu - błędem jest uważanie, że interwencjonizm (złe słowo tak swoją drogą, bo każde działanie państwa to interwencjonizm) polega tylko na regulowaniu cen, podatków, opłat, itd. Podstawowym zasobem gospodarczym jest nasze własne ciało, a Hitler tej podstawy nie respektował w ogóle, tylko zabijał, więził, itd. Za Hitlera był więc o wiele większy interwencjonizm niż dziś, bo mordowano ludzi, czyli okradano ich z podstawy wszelkiej własności prywatnej. JKM tego jednak nie rozumie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że JKM za wszelką cenę stara się wyszukiwać kruczków w historii nazizmu i porównywać je do czasów obecnych również w celach "marketingowych". Nie oszukujmy się, że głównymi odbiorcami JKM są aktualnie ludzie młodzi, którzy czekają na kontrowersyjne i nonkonformistyczne wypowiedzi.
    Natomiast czy "Jego Królewska Mość" naprawdę odczuwa jakąś sympatie do Hitlera...? Znając jego logikę i powołując się na zgromadzone przez Ciebie w poście wypowiedzi, można założyć że tak.

    Swoją drogą, strasznie mnie irytuje ta moda na JKM'a i cieszy mnie, że ma już 70 lat na karku i raczej zamachu stanu już nie przeprowadzi.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. "Otóż JKM co jakiś czas daje świadectwo tego, iż Hitler wcale taki zły nie był."

    Ależ to oczywista nie prawda! Dlaczego? Bowiem Korwin podkreśla, że Hitler był zły, mówi "za tego łajdaka Hitlera" albo są liczne wypowiedzi, gdzie jasno daje do zrozumienia, że Hitlera nienawidzi (jako rasowego socjalisty) - szkoda, że zestawienia tkaich wypowiedzi nie chciało Ci się zgromadzić ;)

    Jeśli Korwin sięga po argument z Hitlera, to tylko z jednego powodu. Pokazuje, że mimo iż był to system zbrodniczy, to jednak bywało wtedy więcej wolności niż dziś! A więc nie prawdą jest, że zachwyca się Hitlerem, lecz pokazuje jaką potworną niewole mamy dziś, rzekomo w wolnym państwie.

    Dla każdego czytającego używanie tej pewnej figury retorycznej powinno być zrozumiałe. Sens jest jasny. Tylko ktoś z bardzo złą wolą może to interpretować w ten sposób, że Korwin wychwala Hitlera - dotychczas robiły to socjalistyczne media głównego nurtu, stąd jeszcze większe zdziwienie, że tu znajduje takie teksty.

    "Otóż JKM co jakiś czas daje świadectwo tego, iż Hitler wcale taki zły nie był. Przecież był dyktatorem, dokładnie takim samym jakim chciałby zostać JKM."

    Bardzo podła manipulacja. Tak to widze.

    "Natomiast czy "Jego Królewska Mość" naprawdę odczuwa jakąś sympatie do Hitlera...?"

    Te drobne uszczypliwości typu "Królewska Mość" też można sobie spokojnie darować, a dyskusja i jej poziom tylko na tym zyska.

    Jeśli Korwin odnosi się gdzieś do monarchii, to tylko z przekonania, że demokracja jest tragicznym systemem.

    Nie on pierwszy wśród wolnościowców zresztą! Nie brakuje libertarian i anarchokapitalistów zdecywoanie opowiadających się za monarchią! Przykład - anarchokapitalista Hans Hermann Hoope. To jest naturalną konsekwencją jego poglądów - skoro głosi, że indywidualny właściciel zarządza wszystkim lepiej, to w konsekwencji musi pryzznać, że indywidualny właściciel lepiej zarządzi również państwem, niż właściciel kolektywny. Z dwojga złego, według tej filozofii, monarchia wydaje się lepsza (zgodna z takowym rozumowaniem).

    ____________________________________

    Podsumowując. W tym kraju większość przeciwników Korwina jest bardziej podobna w swych poglądach do Hitlera niż on sam. Bo większość osób w tym kraju popiera (głosuje) za rozwiązaniami socjalizmu w gospodarce (tak jak Hitler!), a Korwin nie. Korwin i Hitler to dwa inne światy, i porównywać ich można chyba tylko dla żartu, lub chcąc celowo manipulować oporniej myślącym czytelnikiem.

    Tak mi się wydaje. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. @ Dawid:
    No niby JKM mówi "ten łajdak" Hitler bo tyle mordował, ale przypominam, że babcia Korwina poza tym już winy w nim nie widziała. JKM na pewno nie uważa Hitlera za najlepszego dyktatora w historii - za takowego uważa raczej sam siebie.
    Poza tym, JKM popełnia podstawowy błąd, który popełniają też wszyscy współcześni: oddziela od siebie wolność gospodarczą od wolności obywatelskiej (politycznej). W tej dziwacznej konstrukcji Hitler wydaje się mu gospodarczym liberałem, ale w sferze obywatelskiej już zamordystą. JKM chciałby być tak jak Hitler liberalny gospodarczo, a konserwatywny (zamordystyczny) obyczajowo i obywatelsko, tylko bez Holocaustu i innych mordów.
    Tymczasem jednak wolność jest tylko jedna - swoboda w dysponowaniu swoją własnością. JKM tego nie rozumie i chce silnego państwa - którym rzecz jasna on sam będzie rządził.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaka babcia Korwina? Przecież to był cytat z wypowiedzi jakiegoś faceta.

    OdpowiedzUsuń

Zaakceptowane zostaną wszystkie komentarze:
1) bez przekleństw,
2) nie obrażające nikogo.