niedziela, 26 lutego 2012

Ronald Reagan, czyli amerykański Tusk.

Ronald Reagan zyskał wśród polskich, i nie tylko, pobożnych socjalistów miano niemalże osoby świętej, a przynajmniej o niepodważalnym autorytecie. Najczęściej wspomina się go jako przyjaciela Jana Pawła II oraz twierdzi, że razem z papieżem-Polakiem najbardziej przyczynił się do obalenia komunizmu. (Lech Wałęsa na pewno by się tu nie zgodził, bo, jak przecież wiadomo, komunizm obalił sam z żoną i z dziećmi). Poza tym, Reagana nazywa się "pogromcą lewaków", najbardziej wolnorynkowym prezydentem USA w XX w., itd. itp.
CO ZA OHYDNE KŁAMSTWO!!
Jako odtrudkę na wciąż żywy mit Reagana polecam tekst Murraya Rothbarda pt. "The Myths of Reaganomics", w którym ojciec libertarianizmu wyliczył punkt po punkcie wszystkie kłamstwa i mity republikańskiego prezydenta. Zamiast zmniejszyć deficyt, zwiększył go; zamiast zmniejszać podatki, podwyższał je; zamiast deregulować rynki, wprowadzał nowe obostrzenia. Zdumiewające, że dziś tak wiele osób chce jeszcze wierzyć w to, że Reagan miał wolnorynkowe poglądy.
Wg mnie z Reaganem było w Polsce tak, że w latach 80-tych, kiedy wciąż obowiązywała cenzura, wolnorynkowcy musieli zadowalać się tym, co było. W ten właśnie sposób przy braku dostępu do dzieł ekonomistów austriackich miano najbardziej wolnorynkowego ekonomisty zyskał przebrzydły Milton Friedman. W latach 80-tych wydatki USA na armię sięgnęły zenitu, a wypowiadający ostre słowa pod adresem zardzewiałego ZSRR urósł w oczach zniewolonych ludzi do rangi herosa wolności i wolnego rynku.
Odbrązowiony Reagan to jednak nic więcej ponad sprytny chwyt marketingowy, taki Tusk, który pod hasłami liberalizmu gospodarczego zdobył władzę po to, aby niczego nie zmieniać.
Skoro Reagan był tak wspaniałym wolnorynkowcem, to po co angażował USA w kolejne wojny? Dlaczego nie zlikwidował Fed-u? Dlaczego nie prowadził izolacjonistycznej polityki zagranicznej? Podobnych pytań można by tu było postawić dziesiątki.
Jaki jest dziedzictwo Reagana? Takie, że po dekadzie jego rządów, które amerykańska prawica szumnie nazywała rządami wolnego rynku USA pogrążyła się coraz bardziej w schemacie państwa wojny i dobrobytu. Wolny rynek, który ogłaszano wszem i wobec, stał się dla milionów tym samym, co zawsze. Dziś lewica ma kolejny argument w garści i mówi, że "neoliberalizm" zawiódł.
Czy na pewno dalej warto stawiać na Reagana? Ron Paul każdym dniem pokazuje, jak można być politykiem, który naprawdę nie kłamie.

1 komentarz:

  1. Ronald Reagan nie był prawicowy bo wspierał komunistyczne Chiny.

    OdpowiedzUsuń

Zaakceptowane zostaną wszystkie komentarze:
1) bez przekleństw,
2) nie obrażające nikogo.