czwartek, 3 maja 2012

Kretyn atakuje rycerza wolności, czyli Wojciech Cejrowski krytykuje Rona Paula

Przeglądając moje ulubione źródło wpisów (czyli oczywiście stronę internetową "Frondy"), natknąłem się dziś na post informujący o tym, że JKM skrytykował ulubieńca prawicowców, Wojciecha Cejrowskiego. Choć Janusz Korwin-Mikke ma z Ronem Paulem niewiele wspólnego, sam twierdzi, że różni ich tylko stosunek do kary śmierci oraz armii. Hmm... Obawiam się, Panie Korwin-Mikke, że różnic między Panem a Ronem Paulem jest znacznie, znacznie dużo więcej - ten temat już zresztą na tym blogu przerabialiśmy (tutaj).
Podoba mi się natomiast sam fakt, że JKM broni Paula przed bezpardonowym i całkowicie chamskim zachowaniem Cejrowskiego.
Cóż takiego się stało?
Na antenie radia WNET, które Krzysztof Skowroński założył przy pomocy funduszy unijnych, Cejrowski wyraził się, delikatnie mówiąc, negatywnie o izolacjonizmie Rona Paula następującymi słowami (nagranie audycji niedostępne nigdzie, opieram się na relacji Frondy):
Nie cierpię Rona Paula okropnie. Bardzo go nie lubię. On chce wycofać Amerykę ze wszystkich wojen. Kretyn. Musi być mocarstwo na świecie, które za pysk trzyma drobnych watażków i dziadów, którzy chcą wybuchy robić nuklearne
 Nieprawdaż, że bardzo katolicka wypowiedź? Pełna miłości do bliźniego, poszanowania dla własności prywatnej, pokoju na świecie... I jaki szacunek dla oponenta! Prawicowość par excellence.
Na przykładzie Cejrowskiego widać najlepiej, czym jest prawica: na pozór walczy o wolny rynek, chce poszanowania tradycyjnych wartości oraz reguł moralnych oraz sprzeciwia się status quo, lecz w istocie uwielbia militaryzm, zamordyzm, reguły moralne traktuje uznaniowo, a zamiast całkowitej zmiany systemu społecznego chciałaby jedynie sama zając miejsce dzisiejszych rządzących.
Nazwanie Rona Paula, największego bojownika o wolność naszych czasów, najwybitniejszego człowieka XXI w., nadzieję wolności na świecie, kretynem traktuję jako osobistą obelgę.
Schowaj się Pan, panie Cejrowski!

PS. Istnieje nikłe prawdopodobieństwo, że JKM podał niedokładny cytat, lecz póki co nic tego nie zapowiada. Gdyby ktoś dotarł do oryginalnego nagrania, chętnie się z nim zapoznam.

1 komentarz:

  1. Pan Cejrowski pewnie wolałby zamordystę Santoruma gdyż jest przykładnym katolikiem i będzie bronił "wartości chrześcijańskich"

    OdpowiedzUsuń

Zaakceptowane zostaną wszystkie komentarze:
1) bez przekleństw,
2) nie obrażające nikogo.