środa, 27 czerwca 2012

Cenzura dobra, gdy po naszej stronie

Kuba Wojewódzki i Michał Figurski zostali ukarani przez KRRiTV za swój program, w którym w chamski sposób wyśmiewali Ukrainki, a jednocześnie obnażyli rynsztok swoich osobowości.
Cieszy się wPolityce.pl; raduje Gazeta Polska; nie kryje zadowolenia Fronda; popiera Nasz Dziennik; - słowem: cała prawica nie może wyjść z podziwu jak to dobrze, że wreszcie ukarano obscenę i chamstwo. Śmieją się z krzyża, Smoleńska i katolików, to niech teraz mają! Dobrze im tak!

Wojewódzki i Figurski to bez wątpienia humor najniższych lotów oraz żenujące osobowości, które mimo wszystko cieszą się ogromną popularnością. Ale ukaranie ich to czyn naganny, który powinien spotkać się z powszechną krytyką. Każdy człowiek ma prawo do korzystania ze swojego ciała tak, jak mu się podoba i może formułować wypowiedzi, na które ma ochotę, o ile nie narusza własności innych osób. Inni mogą go albo słuchać albo bojkotować. Jeśli radio ESKA Rock akceptowało żenujące wypowiedzi panów W-F, nikt inny nie powinien mieć na nie żadnego wpływu. Wystarczy nie słuchać tej rozgłośni i basta.

W ustroju libertariańskim problem chamstwa Wojewódzkiego i Figurskiego rozwiązywałyby kodeksy karne ustalane na drodze konkurencji między agencjami ubezpieczeniowo-ochronnymi, które ograniczałyby obraźliwe wypowiedzi swoimi własnymi przepisami, na które zgodę wyrażaliby klienci. Dziś państwo narzuca jeden jedyny kodeks karny, który nie ma z dobrowolnością nic wspólnego i dlatego nikt nie powinien korzystać z niego do zakazywania obraźliwych wypowiedzi swoim przeciwnikom.
Tym razem oberwało się lewicowym pajacom, więc cieszy się prawica, ale czy wszyscy zapomnieli, że ta sama KRRiTV wciąż nie przyznała Radiu Maryja koncesji? Czy jesteście, drodzy pobożni socjaliści, tacy pewni, że jutro to wam zamkną program za "homofobię" albo "uniosceptycyzm"?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zaakceptowane zostaną wszystkie komentarze:
1) bez przekleństw,
2) nie obrażające nikogo.