poniedziałek, 30 lipca 2012

Jacek Bartyzel wymiotuje

Na Facebooku wydawane za podatki "Pressje" odnotowały fakt napisania przeze mnie tekstu krytykującego wskrzeszanie chorej idei mesjanizmu (tekst dostępny tutaj). Redakcja niestety nie raczyła się do wpisu odnieść, prawdopodobnie ze względu na brak argumentów.
Argumentów na pewno nie brakuje niejakiemu Jackowi Bartyzelowi, który na co dzień zajada podatki na UMK w Toruniu oraz głosi jeszcze bardziej chorą ideę władzy państwa pochodzącej od Boga.
Prawie żadnemu z zaprzyjaźnionych z "Pressjami" facebookowiczów mój tekst się nie podobał, ale u rzeczonego Bartyzela (który dostał nawet od swego ukochanego państwa tytuł profesora) pojawiła się nawet niezdrowa reakcja fizjologiczna. Mniej więcej w połowie dyskusji wyznał bowiem, że teksty z "Najwyższego Czasu" sprawiają, że chce mu się rzygać. Oto screenshot:
Rzecz to dziwna, bo Bartyzel sam przez długie lata do "Najwyższego Czasu" pisał. Czyżby i on pisał takie tematy, że teraz "rzyga z nudów"? A może to jego urażona duma tak mu została na żołądku?
W każdym bądź razie "Pressjom" ta gastryczna deklaracja przypadła do gustu, bo nawet posłała Bartyzelowi serduszko. Słodziutkie, co?
Choć trochę to dziwne, nie sądzicie? Facet mówi, że chce mu się rzygać, a ci do niego z serduchem. Miałem rację pisząc, że "Pressje" to chyba jacyś nekrofile albo pogmatwańcy. Nie dość, że wskrzeszają trupa mesjanizmu, to jeszcze lecą na wymiotujących profesorów.
Atmosfera co najmniej niezdrowa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zaakceptowane zostaną wszystkie komentarze:
1) bez przekleństw,
2) nie obrażające nikogo.