poniedziałek, 23 lipca 2012

Prawicowe narracje

Zawsze mnie uderzało to, jak wielu spośród prawicowych publicystów pisze powieści.
Łysiak, Ziemkiewicz, Wildstein, Zaremba, Wolski, Horubała, Lisicki, a nawet Terlikowski i Gociek.
Wymieniłem zaledwie kilku, a na pewno jest ich więcej.
Z jednej strony nie powinno to dziwić, bo komuś, kto pracuje słowem, na pewno łatwiej jest pisać prozą niż osobie zajmującej się czymś zupełnie innym. Ale w przypadku powyższych osób rzecz leży w czymś innym.
Według mnie powieścią jest ich prawicowa publicystyka, która nie opisuje rzeczywistości taką, jaka ona jest, lecz taką, jaką chcą ją widzieć prawicowcy. Wszystkie gazety w stylu "Uważam Rze", "Gazeta Polska", "Rzeczpospolita", "Nowe Państwo" itd. to bardzo skrzętnie napisana fikcja. Prawicowa ludożerka lubi mroczne klimaty, w których lewicowe szwarccharaktery knują spiski, a prawicowi mężowie stanu dzielnie ratują świat, ojczyznę i niewiasty. Czytelnicy tych gazet wręcz upajają się klimatem upadku cywilizacji, który tylko oni widzą oraz zakulisowych machinacji, które tylko oni przejrzeli.
W tej konwencji prawicowi dziennikarze-prozaicy osiągnęli taką biegłość, że pisanie powieści przychodzi im z ogromną łatwością. Skoro ich czytelnicy nie oczekują od nich prawdy o Lewiatanie i o niesprawiedliwości systemu społecznego wymuszonego przez państwo, wspinają się na wyżyny prawicowej narracji. Prawicowy artykuł składa się najczęściej ze słów: układ, zdrada, interes narodowy, dobro państwa, Smoleńsk, lewicowe elity i zachodnia cywilizacja, które są połączone spójnikami oraz okraszone dramatycznie brzmiącymi przydawkami i przysłówkami.

Napisanie libertariańskiego tekstu przychodzi o wiele trudniej, gdyż nie ma tu żadnych wyświechtanych fraz, które można użyć po raz stutysięczny ani figur retorycznych, które rozpaliłyby do czerwoności prawicową publikę. Jest tylko przedzieranie się przez dziewicze tereny tematów, które nigdy nie goszczą na łamach prawicowych pism.

2 komentarze:

  1. Prawicowcy stawiają identyfikują siebie z Batmanem a lewicę z Jokerem, mnie natomiast sam wyraz twarzy owych prawicowych publicystów przywodzi na myśl złośliwego Jokera. Może powinni się przerzucić na komiksy?

    OdpowiedzUsuń
  2. W "Uważam Rze" już są komiksy, nawet na całą stronę. Może niedługo się całkowicie przestawią? :)

    OdpowiedzUsuń

Zaakceptowane zostaną wszystkie komentarze:
1) bez przekleństw,
2) nie obrażające nikogo.