środa, 20 lutego 2013

Tematy zastępcze prawicy

W domu nie mam telewizora, ale jestem w stanie wyobrazić sobie to, czym żyją w tej chwili serwisy informacyjne. Ściśle mówiąc nie są to już serwisy informacyjne, lecz newsodajnie - programy rozrywkowe, w których musi być coś poważnego (jakaś wojna, atak terrorystyczny), jakiś wyciskacz łez (np. żona mnie opuściła, a ja mam raka), jakiś "pudelek" (np. księżna Kate w ciąży), no i coś śmiesznego do łez na koniec.
Telewizyjnych serwisów informacyjnych nie oglądam, gdyż one urągają mojej godności i inteligencji - i dziwię się, że ktoś w ogóle to robi na poważnie. Są oczywiście "serwisiki", np. w TV Trwam, ale ich wizja świata też jest zabarwiona podatkami.

Wracając do motywu przewodniego tego wpisu - media żyją teraz Madzią z Sosnowca, Pistoriusem co zastrzelił swoją kobietę i poślęciem Grodzkim (czymkolwiek to coś jest). Prawica mówi na to: tematy zastępcze.

Zgoda.

Ale prawica też ma swoje tematy zastępcze, którymi przesłania prawdziwe problemy. Wystarczy otworzyć Frondę, Bibułę, kupić "W Sieci", "Do rzeczy" itd., a poczytać możemy o Smoleńsku, o rzekomym upadku państwa, o Salonie. Nigdzie tam nie przeczytamy o takich realnych problemach, jak choćby potrzeba prywatyzacji dróg, ubezpieczeń społecznych, kolei, likwidacji państwowych uniwersytetów, ukarania odpowiedzialnych za NBP oraz śmierci tysięcy chorych, którzy zginęli z powodu Ministerstwa Zdrowia albo o naglącej potrzebie przyznania regionom autonomii.

O prawdziwych problemach nie przeczytamy w mainstreamie prawie nigdzie. Dlatego warto czytać libertariańskie strony i blogi.

niedziela, 17 lutego 2013

W odpowiedzi Pawłowi Wyrzykowskiemu

Niedawno Paweł Wyrzykowski odpowiedział polemicznie na swoim blogu (tutaj) na mój wcześniejszy wpis traktujący o tym, że Kościół świadomie przemilcza grzech istnienia państwa (tutaj). Należy się kilka słów wyjaśnienia.

Otóż, po pierwsze, wbrew temu, co pisze Pan Paweł, nie wszyscy są okradani przez państwo. Tak jak wyjaśniłem to w swoim e-booku "A priori sprawiedliwości" (dostępny tutaj), okradani przez państwo są tylko libetrarianie. Tylko oni bowiem jawnie protestują przeciwko wszelkim przejawom kradzieży, zaś wszyscy państwowcy w większy lub mniejszy sposób aprobują państwo, czyli kradzież. W tym temacie nie ma mowy o stanowisku pośrednim. Dywagacje o tym, że część ludzi trochę traci, a trochę zyskuje nie mają sensu. Poszkodowanymi przez państwo są tylko i wyłącznie libertarianie.
Kościół mógłby pomóc libertarianom poprzez nawoływanie do spowiadania się z państwa - poprzez danie ludziom odczuć, że robią źle. O nic więcej nie chodzi. Nie chciałbym, aby Kościół uczestniczył w politycznej batalii z państwem, gdyż jest on przede wszystkim wspólnotą wierzących. Jego zadaniem jest tylko przekazanie ludziom daru zbawienia, a to zadanie wydaje się być utrudnione w momencie, gdy jest świadomie ślepym na tak powszedni grzech.
Nie chodzi mi też o to, aby księża edukowali ludzi z ekonomii, gdyż libertarianizm to nie kwestia ekonomiczna, tylko etyczna, moralna. Libertarianizm nie jest też postawą roszczeniową, tylko domaganiem się o zwrócenie jednostce tego, co jej należne. To właśnie libertarianizm zachęca ludzi do bycia kowalem swojego losu, ale my, libertarianie, nie jesteśmy nadludzcy i potrzebujemy też (a przynajmniej ja) wsparcia duchowego. Chodzi więc o poczucie, że to, co robimy jest słuszne i miłe także Bogu. Dziś jest to niemożliwe, bo laury przypadają tym, którzy grzeszą uczestnicząc w państwie. Robią zło, a Kościół ich toleruje, a nawet wywyższa.
Co zaś się tyczy modlitwy za rządzących - rozumiem Pana zastrzeżenie, ale mi chodzi głównie o takie wydarzenia, jak choćby msze za ojczyznę, msze na inaugurację prezydentury, msze z udziałem władz państwowych i modlitwy wznoszone za ich pomyślność. Tego jest całe mnóstwo.
Ja również uważam, że droga ku lepszemu światu polega na edukacji i uświadamianiu zwykłych ludzi. Ale bez wsparcia i uznania w tej najważniejszej dla człowieczeństwa sferze, jaką jest religia, jesteśmy zdani na niepowodzenia.
Polecam swój tekst z ostatniego Najwyższego Czasu!, w którym napisałem obszernie o tym, że Jezus nigdy nie popierał państwa - ten grzech przyszedł dopiero z czasem.

sobota, 2 lutego 2013

QUIZ - sprawdź, jak bardzo hardcorowym prawicowcem jesteś!

A oto test na prawicowość. Twoje odpowiedzi powiedzą jak bardzo hardcorowym prawicowcem jesteś.

  1. 1. Jesteś prawicowym dyktatorem, a na ulice wychodzą związkowcy domagający się podwyżek. Jak reagujesz?
a) Każesz po nich przejechać serią z kałasznikowa
b) Bierzesz kilku z tłumu i każesz ich przykładnie wychłostać na rynku Starego Miasta
c) Zamykasz w więzieniu około setki z nich, a resztę rozpędzasz
d) Dołączasz do nich i pomstujesz na kapitalistów
  1. Pewnego dnia Adam Michnik uderza się w pierś, idzie do spowiedzi i chce zostać prawicowcem. Jesteś dyktatorem, co robisz?
a) Wieszasz go na Placu Zamkowym
b) Zamykasz go dożywotnio w obozie pracy
c) Puszczasz go na golasa Krakowskim Przedmieściem w ramach pokuty, a później pozwalasz mu żyć na wsi z dala od polityki
d) Dajesz mu stanowisko ministra sprawiedliwości i przekonujesz wszystkich, że zawsze byliście przyjaciółmi
  1. Imam z podziemnej organizacji muzułmańskiej przychodzi do ciebie z listą 10 tysięcy podpisów popierających ideę postawienia w samym centrum Warszawy meczetu z 4 wielkimi minaretami. Jesteś dyktatorem, co robisz?
a) Każesz go ściąć, a jego głowę wysyłasz w skrzyni do Mekki
b) Każesz go wygnać z kraju, a wszystkim, którzy podpisali listę wysyłasz ostrzeżenie, że mogą być następni
c) Wyśmiewasz go i mówisz, że wielka Rzeczpospolita ostatni raz współpracowała z Tatarami w czasie Potopu
d) Zapraszasz go na modlitwę ekumeniczną i pozwalasz zbudować meczet, ale bez minaretów
  1. Jesteś ojcem, a twój syn chce zostać emo i zapuścić długie włosy
a) Wyrzucasz go z domu
b) Bijesz go pasem, a potem urządzasz mu pogadankę o tym, że nie powinien być lewakiem
c) Zakazujesz mu wychodzić z domu przez tydzień i wymyślasz dodatkowe kary do momentu, aż porzuci ten pomysł
d) Zapisujesz go do harcerstwa i próbujesz przekonać, że Smoleńsk to większa tragedia niż bezsens istnienia
  1. Zostajesz dyktatorem Polski i musisz stworzyć od podstaw armię, którą zniszczyło lewactwo, co robisz?
a) Tworzysz 5-milionową armię, wprowadzasz powszechną służbę wojskową trwającą 15 lat oraz organizujesz szkółki wojskowe już dla przedszkolaków
b) Tworzysz 2-milionową armię, wprowadzasz powszechną służbę wojskową trwającą 5 lat oraz budujesz umocnienia na Odrze
c) Tworzysz 500-tysięczną armię, wprowadzasz powszechną służbę wojskową trwającą 1 rok oraz tworzysz strzelnice przy każdej szkole podstawowej
d) W celu powiększenia armii dopuszczasz do służby kobiety i zwiększasz liczbę kapelanów wojskowych

  1. Kobieta chce zostać profesorem, a ty jesteś rektorem państwowej uczelni, co robisz?

a) Mówisz jej, że takie rzeczy uchodziły w czasach, gdy rządziło lewactwo, a za twoich rządów możesz ją co najwyżej zatrudnić w uczelnianej kuchni
b) Mówisz jej prosto w oczy, że kobiety nie potrafią wnieść niczego do nauki, po czym wyrzucasz z uczelni
c) Starasz się ją przenieść na inną uczelnię oraz wytłumaczyć, że nic z tego nie wyjdzie
d) Sugerujesz jej kandydaturę na stanowisko ministry i próbujesz udowodnić, że lewica jest mniej kobieca
  1. W twoim państwie pojawiają się libertarianie, co robisz?
a) Zamykasz ich razem z lewakami w obozach pracy
b) Nakazujesz im osiedlić się w Bieszczadach
c) Zakazujesz im publikacji i robisz wszystko, aby nie mogli się wypowiadać publicznie
d) A to jest jakaś lewica, tak, ci... libertyni?
  1. Celebryta skacze po fladze narodowej i oddaje na nią mocz. Jesteś dyktatorem, co robisz?
a) Zamykasz jego stację telewizyjną, a jej siedzibę nakazujesz zrównać z ziemią
b) Wsadzasz go do więzienia na rok, a potem każesz mu publicznie odśpiewać Bogurodzicę na obchodach Święta Niepodległości
c) Każesz obciąć mu pensję i udzielasz mu ostrej reprymendy
d) Obrażasz się na niego i wyzywasz od lewactwa


KLUCZ ODPOWIEDZI:

Jeżeli większość twoich odpowiedzi to
a) jesteś hardcorowym prawicowcem. Totalniactwo masz we krwi. Masz w sobie dużo zdrowej, brutalnej siły potrzebnej do ostatecznej rozprawy z lewactwem.
b) jesteś zwolennikiem ostrej dyktatury, prawdziwej rzezi lewaków. Są ostrzejsi od ciebie, ale to może być twój atut. Cierpliwie wyczekuj swej szansy, a w końcu powierzą ci władzę totalną!
c) masz silne skłonności dyktatorskie, ale wciąż się wahasz. Pamiętaj, że półśrodkami nigdy nie zbudujesz trwałej, prawicowej dyktatury.
d) twoim umysłem zawładnął PiS, ale nie przejmuj się, może jeszcze się zradykalizujesz i zrozumiesz, że z lewakami nie ma co walczyć, tylko trzeba ich likwidować.