sobota, 7 września 2013

Dziś mówię, jak jest

To będzie krótki wpis, bo przecież to sobotni wieczór, a na dworze wciąż ponad 20 st.

Mariusz "Max" podbija serca polskich internautów. Profesjonalny videoblog, nagrywany z poczuciem humoru i pełen prawicowych treści, zapewniły mu naprawdę spory sukces. Przyznam, że ogląda się to z przyjemnością, tzn. biorąc pod uwagę umiejętności dziennikarskie itd.
Jest tylko jedno, WIELKIE, "ale". Otóż Mariusz "Max" nie kryje przed swoimi widzami, że po blog sięgnął dopiero wtedy, gdy mu władzuchna odmówiła dostępu do państwowej telewizji. Kolonko jest z tego powodu wściekły jak szerszeń, który dostał kapciem i szuka okazji, by się odgryźć. Czy słyszycie, ile w jego wypowiedziach sarkazmu, jak bardzo kpi z tych, którzy zakręcili mu kurek z podatkami?

Oto znak naszych czasów:  państwowy urzędnik, jakim przez lata był "Max", przechodzi do partyzantki, biorąc na sztandary prawicowe hasełka i stroi się w najbardziej niepoprawnie myślącego skurczybyka w internecie, który "mówi, jak jest". Przez lata, jeszcze jako nastolatek, oglądałem jego relacje z USA w TVP i wtedy jakoś dziwnie był potulny jak baranek. Chyba wyniuchał, że idzie zmiana władzy...

Panie Kolonko, skoro mówi Pan jak jest, to proszę choć raz powiedzieć, jak wielką ściemą jest państwowa telewizja, za którą Pan tęskni jak za ziemią obiecaną. Niech Pan powie co nieco o tej całej ściemie, w której Pan przez lata brał udział.

1 komentarz:

  1. Nigdy nie patrzyłem na niego z tej strony. Następnym razem zastanowię się dwa razy po obejrzeniu jakiegokolwiek materiału z jego stajni. Zapraszam do siebie: http://asubracie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Zaakceptowane zostaną wszystkie komentarze:
1) bez przekleństw,
2) nie obrażające nikogo.