niedziela, 1 września 2013

"Sieci" coraz bardziej idiotyczne

Jak już zapewne czytelnicy tego bloga wiedzą, co jakiś czas przyjaciel naszej rodziny przywozi nam pobożno-socjalistyczną prasę z ostatnich kilku tygodni. Zazwyczaj w weekendy mam okazję przeczytać co nieco, żeby być nieco na czasie z prawicowymi rojeniami.
Gazet typu "Sieci", "Gazeta Polska", czy też "Do Rzeczy" nie zaszczycę nigdy kupieniem ich w kiosku, gdyż są to gazety propaństwowe i żałosne w swojej czci dla tego, co podatkopochodne. Tak samo nie kupuję nigdy "Newsweeka", "Polityki", czy też "Wprost", bo treści są tam dokładnie te same, choć tylko przybrane w lewicowe ciuszki.

Spośród tych gazet na prawdziwe szczyty głupoty wznosi się od niedawna szczególnie jedna - "Sieci".
Na moim biurku leży właśnie numer 29 z 22-28 lipca 2013 roku i śmiem twierdzić, że jest to najbardziej idiotyczny numer w historii pisma. Pobożni socjaliści zeszli na prawdziwe niziny bałwochwalczej miłości dla państwa. Pozwólcie, że wysłowię się przy pomocy punktów:

1. Barbara Fedyszak-Radziejowska w tekście "Trzej uwodziciele, jedna bajka" przekonuje, że Tusk, Bauman i Korwin-Mikke są tacy sami i łączy ich... marksizm (!). Zawsze myślałem, że Magdalena Środa jest postacią groteskową, ale Fedyszak-Radziejowska ją zdecydowanie pobiła.

2. Andrzej Zybertowicz kończy swój żałosny felieton takim oto passusem: "Dziś rozbiorą nam KGHM. Jutro oddzielą Polaków od Kościoła. Pojutrze zapomnimy o Polsce".
Rzeczywiście, po prywatyzacji KGHM-u każdy prawdziwy Polak powinien strzelić sobie w łeb.

3. Janusz Szewczak (SKOK) podejmuje w tekście "Jak odzyskać banki" pomysł Łukaczenki, aby znacjonalizować banki i oddać je w ręce Szewczaków. Upss...  przepraszam! - chciałem powiedzieć: Polaków.

4. Krzysztof Czabański w tekście "Bój o media" pisze o tym, że PO niszczy publiczną telewizję i radio na co "nie może być zgody", "bo media te są nasze, to nasza obywatelska własność".
Niespełniony komuch.


Za sprawą "Sieci" w Polsce pojawił się pierwszy o tak dużym zasięgu tygodnik anty-rynkowy i antykapitalistyczny. "Polityka", czy "Newsweek" są lewicowe, ale nigdy nie znajdziemy tam aż takiego zagęszczenia tekstów szkalujących wolność gospodarczą oraz idee libertariańskie. "Sieci" stają się coraz bardziej antyliberalne, a lewica z chęcią przyjmuje etykietę "liberalizmu" i siłą rzeczy także niektóre idee liberalne.

Powtórzę jeszcze raz: SZMATA ZAŁGANA.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zaakceptowane zostaną wszystkie komentarze:
1) bez przekleństw,
2) nie obrażające nikogo.